O autorze
Piotr Ciastek – Ukończył filologię polską na Akademii Jana Długosza w Częstochowie. Współpracuje z lokalnym miesięcznikiem „Jasne, że Częstochowa”. Jest wolontariuszem Teatru im. A. Mickiewicza w Częstochowie. Brał udział w tworzeniu spektaklu „Biesy” w reżyserii Monique Stalens (matki Juliette Binoche). Prowadzi bloga kulturalnego, pisze wiersze. Pasjonuje się kinem polskim, teatrem i komiksem amerykańskim.

Kukiz w Częstochowie: Trzeba skończyć z tym Disneylandem

Paweł Kukiz
Paweł Kukiz Fot. Piotr Ciastek
W auli Wydziału Nauk Społecznych Akademii im. Jana Długosza odbyła się konwencja Ruchu Wolności inaugurująca jego kampanię samorządową. Spotkanie z udziałem Janusza Korwin-Mikke, europosła Marka Migalskiego, lidera Ruchu Narodowego Artura Zawiszy oraz lidera Ruchu Zmieleni, znanego artysty Pawła Kukiza zgromadziło kilkuset zwolenników połączonych sił prawicy. Chętni do wzięcia udziału w debacie nie zmieścili się nawet w auli. Część z nich oglądała wiec na telebimach zamontowanych w holu wejściowym.

Konwencja zjednoczonej prawicy, w której pomieszali się ze sobą zwolennicy i przeciwnicy "miękkiej pedofilii" oraz różnych poglądów na autonomię Śląska. Jedni wytykali władzy lokalnej i krajowej pazerność i kolesiostwo, inni zwracali uwagę na jednoczące te prawicowe ugrupowania poglądy na gospodarkę.





- Zadłużenie naszego państwa musi rosnąć, bo mamy najgłupszy ustrój, czyli demokrację. W tym systemie wójt, który wybudował fontannę z oświetleniem i zadłużył gminę jest lepszy niż wójt, który spłaca zadłużenie, ale fontanny nie wybudował. Dlatego wszyscy zadłużają swoje gminy. Dopóki nie zrozumiemy, że im mniej ludzi głosuje tym lepiej, to nic z tego nie wyjdzie. Nie mogą o kursie statku decydować maszynownia czy pasażerowie. Musi o tym decydować kapitan i rada oficerów. Musimy zrozumieć, że demokracja jest głupim ustrojem i doprowadza całą cywilizację białego człowieka do katastrofy. - mówił Janusz Korwin-Mikke.



Paweł Kukiz dosadnie podsumował katastrofalny stan państwa. Jego zdaniem nie ma Donalda bez Kaczora i Kaczora bez Donalda - na tym ten nasz polski Disneyland polega. Dopóki obecny system polityczny nie zostanie zmieniony, to nie uda się wydźwignąć Polski z kolan. Jak mantrę powtarzał o jednomandatowych okręgach wyborczych, które mają być, jego zdaniem, lekiem na całe zło.



Z ust częstochowskich członków ruchu padły oskarżenia względem urzędników zasiadających w ratuszu oraz zgniłej koalicji PO-SLD-PiS w radzie naszego miasta. Potępili kolesiostwo, nepotyzm i pazerność, które toczą Częstochowę.



"Zlot prawicowych oszołomów" jak mówiło się od kilku dni w Częstochowie na zapowiadaną konwencję nie przyniósł ze sobą żadnych konkretów. Publiczność usłyszała to, co chciała, że Tusk jest "be" i Kaczyński z resztą też, że jak my zdobędziemy władzę, to młodzi ludzie nie będą pracować w marketach, że my nie będziemy pazerni na stołki, bo mamy własne firmy. Czy wszyscy członkowie waszych rodzin mają firmy? Zawsze znajdzie się ktoś chętny na ciepłą posadkę...

Generalnie obie strony wyszły ze spotkania zadowolone. Chociaż dało się usłyszeć pomruki niezadowolenia z powodu braku możliwości zadawania pytań. Czyżby obawiano się, że padną jakieś niewygodne? Czy w ogóle, ktoś odważyłby się je zadać? W końcu, jak powiedziano na spotkaniu: "Lewaków" na pewno tu nie ma. Czy aby na pewno?
Trwa ładowanie komentarzy...